Ostatnie wpisy

Od jakiegoś czasu nie wyobrażam sobie dnia bez kawy. W pracy codziennie rano musi być kubek na rozbudzenie się do działania. Podobnie jest z wieczornym czytaniem czy oglądaniem filmów. Dobra kawa to sukces miłego spędzenia czasu.
Jeszcze jakiś czas temu kawa była mi zupełnie niepotrzebna. Teraz jednak tak bardzo przyzwyczaiłam się do jej smaku, że mogłabym pić litrami. Co prawda sprawiło to, że nie działa już super rozbudzająco niestety. W każdym razie moja rosnąca miłość do kawy sprawiła, że postanowiłam zainwestować w kawiarkę.
Ostatnio zachwycam się zespołem "Domowe melodie". Wiem, że nie jest on żadną nowością - istnieje od 2012 roku i na szczycie trójkowej listy przebojów był już jakiś czas temu, jednak niektóre rzeczy odkrywa się z opóźnieniem.

Eric Weiner
"Genialni. W pogoni za tajemnicą geniuszu"
Wydawnictwo PWN

Erica Weinera pokochałam za jego styl pisania i niezwykłą pozytywność bijącą z jego książek. Zarówno "Geografia szczęścia", jak i "Poznam sympatycznego Boga" zyskały moją sympatię. Dlatego też sięgając po "Genialnych" wiedziałam, że będzie to bardzo dobra lektura. Weiner podobnie, jak w poprzednich pozycjach podróżuje po świecie w poszukiwaniu - tym razem w poszukiwaniu miejsc sprzyjających rozwojowi geniuszu.

Jon Krakauer
"Wszystko za Everest"
Wyd. Czarne

Po obejrzeniu najnowszego filmu na temat wyprawy na Mount Everest przyszła kolej na sięgnięcie po książkę opisującą te same wydarzenia z 1996 r., kiedy to miała miejsce jedna z największych katastrof w historii wspinaczki w Himalajach. Był to reportaż napisany przez Jona Krakauera - dziennikarza, a jednocześnie uczestnika wyprawy na szczyt. Krakauer miał napisać dla swojej redakcji artykuł na temat komercjalizacji wypraw na ośmiotysięczniki, jednak to, co stało się na miejscu sprawiło, że powstała prawie 400-stronicowa lektura opisująca krok po kroku, co działo się na Evereście.